Showing posts with label ogloszenia. Show all posts
Showing posts with label ogloszenia. Show all posts

Tuesday, 17 January 2012

Przestawiamy sie na inny jezyk!


Ok, moi fantastyczni! Wlasnie zdecydowalem, ze stara forma mojego bloga nie zdaje egzaminu - nie dla czytelnikow, ale dla mnie osobiscie. W zwiazku z tym, ze stracilem powolanie, zeby pisac o "wszystkim" - z czego wiekszosc i tak polskiego czytelnika nie interesuje, bo zupelnie go nie dotyczy - wzorem muzycznego bloga ktoredy pojda dzicy swieci, na ktorym sie od czasu do czasu udzielam, blog ten zostanie przestawiony na jezyk angielski. Tematyka zostanie takze ujednolicona, zeby Skrzynka Demona stala sie bardziej przejrzysta. Wiem, wiem, nie wszyscy rozumieja, ale lepiej pisac o pewnych tematach po angielsku i docierac do ludzi, ktorych to interesuje niz marnowac czas na pisanie po polsku i patrzec, jak temat sie roztapia w zwiazku z brakiem zainteresowania. Co bedzie tematem? Kino klasy B lat '50/'60/'70 oraz kino autorskie i kontrkulturowe! 1,2.3...zaczynamy!


Tuesday, 15 November 2011

Piekno MUBI!



Malem ostatnio kryzys uzytkownika na Flixsterze, ktorego eksploatowalem przez Facebooka. Spierdolili totalnie funkcje socjalna przenoszac tam swoj projekt UltraViolet, dzieki ktoremu Warner Bros. ma nadzieje zwiekszyc sprzedaz mediow online. Zamknalem konto i przenioslem sie na MUBI! Kto nie zna, niech klika!


Saturday, 15 October 2011

"Trans:Wizje" juz w sprzedazy :)


"Trans:Wizje" - nowe dziecko wydawnictwa Okultura juz w sprzedazy. Wiele ciekawych materialow, a wsrod nich jeden moj tekst...





Saturday, 6 August 2011

Przerwa w funkcjonowaniu bloga zakonczona!



Oficjalnie oglaszam, ze zakonczylem pierwszy etap pracy nad swoim nowym biznesem, sklepem internetowym Magivanga Vaults i w zwiazku z tym moge wrocic do blogowania :)

Pzdr dla wszystkich!

Konradino

Saturday, 29 January 2011

Czas na zawieszenie...



Halo halo moi mili!
Czy wciąż czytacie tego bloga?

Tak? Nie?
Muszę Wam niestety ogłosić, że zostaje on zawieszony na czas nieokreślony ze względu na to, że pisze spory materiał - pierwsza w zasadzie, polska monografie - na temat dorobku literackiego Huntera S. Thompsona. Chce objąć wszystkie jego główne dziela, a do tego potrzebny jest mi czas. Gdy zakoncze ten proceder, ktory mam nadzieje rozjasni co nieco polskim czytelnikom, znajdziecie moje wypociny w MGV... zaraz potem zabieram się za pisanie powieści, której plan spisałem sobie na komputerku w naplywie inspiracji. To zajmi mi na pewno kilka miesięcy.

Są też inne sprawy, jak wyczekiwany przez wszystkich sklep MAGIVANGI, który jest obecnie w fazie developerskiej i ma duze szanse pojawić się w sieci na początku kwietnia. Beda rzadkie winyle, amerykańskie i brytyjskie tłoczenia oraz DVD i książki!

Gorące PZDR dla wszystkich!


Friday, 3 September 2010

UWAGA! Apel o pomoc dla Nergala!


Musze przyznac, ze jestem coraz bardziej wyalienowany z tego, co sie dzieje w Polsce, gdyz wiadomosci z kraju docieraja do mnie z coraz wiekszym opoznieniem... jednak do rzeczy, dostalem wlasnie mejla, z ktorego wynika ze Nergal - lider i wokalista znanego 3miejskiego zespolu Behemoth ma bialaczke i poszukuje dawcow szpiku kostnego!

Przeczytajcie zatem ponizszy apel uwaznie i dzialajcie!

Zwracamy się do Was z apelem o zarejestrowanie się w Fundacji DKMS – Bazy Dawców Komórek Macierzystych. Każda kolejna osoba, która zarejestruje się w tej bazie (potoczna nazwa to baza dawców szpiku kostnego) to większa szansa na znalezienie odpowiedniego dawcy szpiku dla Nergala – ale nie tylko dla niego, lecz również dla innych chorych na białaczkę.

Rejestracji można dokonać przez Internet na stronie DKMS lub dzwoniąc do biura Fundacji (0-22 331 01 47). Rejestracja i pobranie materiału do badania to proces bezbolesny, bezpłatny, bardzo prosty i nie wymagający niemal żadnego wysiłku. Pocztą otrzymasz komplet dokumentów oraz pałeczki do pobrania śluzu z jamy ustnej. Pałeczki wraz z deklaracją należy odesłać pocztą na adres DKMS Polska:

Fundacja DKMS – Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska
Organizacja Pożytku Publicznego
ul. Altowa 18 02-386 Warszawa

Jest to metoda prostsza dla dawcy, nie wymaga wychodzenia z domu, wizyty u lekarza, pobierania krwi. Więcej szczegółowych informacji na temat procedury rejestracji oraz samego przeszczepu znajdziecie na stronach Fundacji DKMS



P.S. Na stronce Behemotha przeczytalem sobie przy okazji notke o tym, ze katole w Polsce maja nadzieje, iz Nergal przy tej okazji przezyje kryzys egzystencjalny i nawroci sie na "droge owcy". Prowadzi sie podobno jakas fanatyczna kampanie medialna wymierzona w Nergala, majaca go zlamac w chorobie. Nie martw sie Adas, My jestesmy z toba, wszyscy papieze dyskordianscy, szatanowcy, magowie chaosu, wrozki i kregarze! Niech Eris i Baron Samedi maja cie w swojej opiece! Wykaraskasz sie tego i jeszcze bedziesz gral covery The Misfits!


Saturday, 11 July 2009

Wystartował mój blog o winylach



Miło mi oznajmić, ze wczoraj wystartował mój nowy, dwujęzyczny blog "Winylowa Afryka", poswiecony winylowym wydaniom afrobeatu, afro-funku i tradycyjnych rytmów afrykańskich i karaibskich.

Znajdziecie już tam niedługo porcje recenzji płyt, profile niezależnych labeli, wydających kompilacje i reedycje afrobeatowe oraz zapowiedzi wydawnicze. Zapraszam do czytania!


Wednesday, 22 April 2009

Wojna sie skończyła...



Przychodzi taki moment w życiu, że trzeba sobie w życiu wyznaczyć priorytety. Ten blog już od jakiegoś czasu pobrzmiewal cisza i tymczasowe zrywy nie zmienia sprawy zasadniczej, faktu że nie chce mi się go już kontynuować w takiej formie, jaka była kultywowana od jego początku.

Z jednej strony nie chce mi sie go zamykać, ale z drugiej strony nie chce mi sie go kontynuować. Co tu zrobić? Do dziennikarstwa już nie wrócę, bieżące wydarzenia przestały mnie kompletnie interesować i znudziła mnie też eseistyka.

Pozostaje mi oczywiscie moja xiazka, ktorej drugi rozdział powoli kończę (ale tempo mam relaksacyjne). Życie przy tym pędzi strasznie do przodu, choć z drugiej strony coraz mniej mnie obchodzi linia czasu. Bardziej interesuje mnie teraz odwiedzanie ciekawych miejsc w Europie, kolekcjonowanie winyli i oglądanie wcześniej nie widzianych filmów, co zawzięcie robię. Muszę też oczywiście poświęcać czas swojej dziewczynie i pilnować biznesu.

Przypuszczam, że najlepiej byłoby zmienić nazwę tego bloga lub po prostu otworzyć nowego, bo za dużo tu wisi pewnych ciężarów, zbyt dla mnie znaczacych. W tym nowym blogu mógłbym sobie stukac o tym, czego słucham, co czytam i oglądam, a wojnę porzucić na zawsze.

Nie powiem, rozleniwilem się, ale przyjemne to lenistwo, które pozwala człowiekowi prawdziwie wypoczywać. Pozdrawiam więc tymczasem czytając kolejny zeszyt "Topolino" :)


Thursday, 19 February 2009

Udało się...



Pomimo ciążącej nade mną klątwy chaosu (która w zasadzie jeszcze sie nie skończyła, bo DVD player kupowałem już drugi raz i dalej nie działa), udało mi sie ukończyć pierwszy rozdział mojej powieści, która chciałbym napisać do końca tego roku. Będę teraz miał czas na pisanie innych rzeczy, więc spodziewajcie sie różnych wystrzalow w przestrzeni wirtualnej i poza nią...


Thursday, 22 January 2009

Mała zmiana estetyki



Mając chwilkę wolnego zmieniłem na szybko szablon mojego bloga dodając przy okazji kilka innych drobnostek. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie się moje wypociny jeszcze przyjemniej czytało.

Wednesday, 31 December 2008

Życzenia noworoczne, podsumowania i dobre chęci :)




To był bez wątpienia dziwny rok dla całego świata, którego końcówka obnażyła kruchość światowego systemu ekonomicznego, w którym żyjemy... kto by się jednak za długo przejmował? W sieci szybko zagościł dobry humor, dla wielu bowiem (szczególnie starych anarchistów i awatarów chaosu) jest to zwiastun nieuchronnych zmian, które są wazeliną dla magiji przeobrażającej życie.

Z drugiej strony był to dla mnie wyjątkowo udany rok, którego przebłysk miałem nad ranem tuż po Sylwestrze zeszłego roku. Sprawdziło się i teraz się cieszę. W praktyce każdy jednak liczy nowy początek, tam gdzie wypada koniec. NA CAŁE SZCZĘŚCIE kalendarze rzadko są w stanie być mapą dla naszego życia, o czym zawsze pamiętajmy.

Mimo tego, jeśli ktoś lubi te końce grudnia przypominam wszystkim małpkom, kotkom i misiom o bardzo ważnej rzeczy jednocześnie życząc wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Sugestia czyni cuda, pogłaskajcie swoje członki i łechtaczki na szczęście :)




Sunday, 14 December 2008

Konrad na wakacjach



Jak sami widzicie, Conradino zawiesil pisanie przez ostatni miesiac, gdyz najpierw sie przygotowywal do wakacji, a obecnie je przezywa odpoczywajac od Londynu w polnocnych Wloszech. Jak wroci z Wenecji, z pewnoscia skrobnie jednak kilka slow, puszczajac tymczasem oczko do wszystkich zacnych ezoterrorystow, ktorym sie chce jeszcze zagladac na tego bloga.




Friday, 3 October 2008

A tak w ogóle...



... to pozwolę sobie na małą dygresję na temat tego, co obecnie porabiam zawodowo. Ostatecznie rzuciłem zawód dziennikarza po ostatniej, nieudanej próbie rewitalizacji moich ambicji w tym kierunku i otworzyłem ze znajomym mały sklepik w sercu Camden Stables, gdzie można mnie spotkać pięć dni w tygodniu przynajmniej do końca listopada. Gdyby ktoś chciał podejść i pogadać, serdecznie zapraszam.


Tuesday, 8 July 2008

Bójcie się, bójcie!



Wujek Conradino nareszcie wrócił tam, gdzie jego miejsce czyli w przestrzeń wirtualną :)))
Po okresie internetowo chudym, kiedy warunki radosnemu surfowaniu po prostu nie sprzyjały, ponownie będę mieszał w głowach, gdyż mam w domu połączenie! Niech no tylko skończę tego Hine'a :P


Cieszycie się?

Sunday, 8 June 2008

Dzieje się, dzieje...



Jestem ostatnio tak zajęty, że mam tylko czas wałęsać się po Londynie :) To chyba kara za to, że przez ostatnie dwa tygodnie zbytnio się nie przepracowywałem, głównie załatwiając formalności związane z postawieniem stoiska ze zdjęciami na Spitalfields Market. Panie i panowie, idę w końcu na swoje dzięki współpracy z Jarkiem z Camden Shop! Trzeba coś w końcu robić!

Do tego wszystkiego startuję jutro z nowym portalem muzycznym dla diaspory polskiej na Wyspach, którego zostałem redaktorem naczelnym. Kliknijcie sobie w ten link: Antyportal. Strona na razie będzie update'owana dwa-trzy razy w tygodniu, ale wszyscy mamy nadzieję, że stanie się poważnym medium, jak tylko sytuacja finansowa postawi wszystko w pionie! Na razie mamy jednego strategicznego sponsora, jesteśmy w trakcie otwierania biura w Londynie oraz kompletowania zgranego zespołu.

Oczywiście, gdyby któryś z moich fantastycznych czytelników miał jakiś fajny materiał lub też chciałby popracować dla mnie jako freelancer, niech pisze na mój prywatny e-mail. Obiecuję, że wszystkie materiały przeczytam, a najlepsze opublikuję proponując stałą, płatną współpracę ludziom, którzy prezentują sobą pewien poziom.

Jeśli mieszkasz zaś w Dublinie lub Edynburgu i potrafisz śledzić, co się u ciebie dzieje w sferze muzycznej, również podeślij mi swoje materiały, gdyż koło sierpnia-września będziemy tam zatrudniać po jednym korespondencie.

Jednym słowem, nie ociągać się!


Friday, 9 May 2008

Nihil novi ;)



Jak pewnie zauważyliście, blog od jakiegoś czasu leży odłogiem i sam nie wiem kiedy ożyje ponownie. Powody są dwa, po pierwsze odcięto mnie od internetu, a po drugie mam obecnie dwie prace part time'owe i ciągnę jeszcze freelancing dla Nowego Czasu (zaglądajcie od czasu do czasu na stronę London Calling).

Odżyła jednak w międyczasie MAGIVANGA, na którą udało mi się wrzucić kilka nowych artykułów. Check it out! Obecnie w fazie planowania jest kilka artykułów źródłowych na tematy magiczno-muzyczne, które pójdą do Profili może jeszcze w tym miesiącu. Zastanawiam się też nad kilkoma tłumaczeniami swoich rzeczy na angielski, gdyż pojawia się zapotrzebowanie.

A tak w ogóle po ostatnich ekscesach narkotykowych, opiekunka z wyższego wymiaru zachęciła mnie do aktywnej zmiany swojego życia. Przeprowadzam więc proces oczyszczania duchowego, mentalnego i fizycznego, który potrwa trzy miesiące. Czuje, że jest to jedyna prawdziwa metoda na Londyn, gdyż w innym wypadku utonę szybko we wszechobecnym gównie!

Po raz pierwszy raz w życiu chcę się też zacząć ubierać całkowicie na biało. Moja znajoma Brazylijka stwierdziła, że w ten sposób wyglądać będę już jak totalny wyznawca Candomblé. Styl musi gonić potrzeby duchowe, nie inaczej :)

Poniżej mała próbka mojego nowego wizerunku:


Thursday, 27 March 2008

Free Tibet Event @ Inspiral Lounge, London, Camden Town





An evening of Tibetan culture and culinary treats

Through the course of the night we will be sharing information about Tibetan culture, the current crisis and human rights issues in China. This will also throw an interesting note on the Beijing Olympics this year - with an appeal to Boycott them!

Free TibetFilms and Multimedia presentations
Tibetan food
DJs and musicians
Discussions

We are all connected!

Facing a brutal crackdown from the Chinese government, Tibetans inside Tibet need our support now more than ever.

Parts of the revenue generated by the cafe will be spent supporting the Tibetan course!

Free entry!

Thursday 27th March @ Inspiral Lounge, London, Camden Town

More info...


: ,

Sunday, 16 March 2008

Afro Dub Sesja z moim udziałem!



Zupełnie oficjalnie i poważnie zapraszam wszystkich mieszkańców Trójmiasta i Kaszub na czwartkową Dub Sesję, z moim udziałem, która odbywać się oczywiście będzie tradycyjnie w sopockim klubie Papryka. Tym razem objawię się w jednym ze swoich muzycznych wcieleń jako DJ Carajo23 z selekcją potężnego afrobeatu, gorącego afro-funku i transowych, rytualnych bębnów, wyciągniętych z londyńskich sklepów muzycznych... jeśli oczywiście dadzą mi w ogóle zagrać, bo różnie to bywa :)

Przyjdźcie jednak zajarać bluncika, walnąć drinka i pogadać o różnych ciekawych rzeczach. Okazja wyjątkowa, bo mam urodziny, a nie wiem kiedy następnym razem będę w Polsce. Dużo tym razem zależy od tego czy nie doznam szoku kulturowego i nie zabije mnie pogoda :)


Wednesday, 26 September 2007

Żegnam was, wybieram emigrację!



Wczoraj wysłałem pożegnalny, wewnętrzny e-mail do moich przełożonych i współpracowników w Valkea Media, gdzie pracowałem przez ostatnie 1,5 roku jako korespondent trójmiejski Magazynu AKTIVIST.

Nie ukrywam, że odetchnąłem w ten sposób z ulgą, gdyż serdecznie dosyć miałem wielkich wymagań za śmieszne pieniądze i braku dalszych perspektyw zawodowych. Ponadto czułem, że powoli się wypalam jako dziennikarz i potrzebny jest mi mały urlop, dzięki któremu mogę sobie spokojnie siedzieć przed lapem i pisać różne rzeczy do MAGIVANGI. Aktualnie kończę bio Roberta Antona Wilsona, które pewnie jeszcze dzisiaj pojawi się na łamach mojego magazynu.

Nie muszę też chyba tłumaczyć, że kraj który od dwóch lat sukcesywnie cofa się w rozwoju, promuje chamstwo, debilizm, zamordyzm i wszechobecną cenzurę, nie może być miejscem zamieszkania żadnego normalnego człowieka o szerokich horyzontach, który dodatkowo zupełnie nie utożsamia się kulturowo z tzw. polskością i w dupie ma wszelki pacynkowy patriotyzm.

Oczywiście rozglądam się już za następną pracą, tyle że w Londynie. W moim CV i liście motywacyjnym widnieje już brytyjski numer telefonu i zaraz pojawi się londyński adres. Mam nadzieję dostać pracę jako PR Assistant, Journalist lub Staff Writer w trzecim sektorze, nowych mediach lub dziale PR jakiejś porządnej spółki medialnej. Bilet zarezerwowany mam na 12 października i dokładnie wtedy stawiam stopę na Wyspach. Nawet nowego dowodu nie mam już ochoty sobie wyrabiać, taką mam głęboką niechęć do bycia obywatelem tego zapomnianego przez wszystkie demony, staczającego się w otchłań absurdu, nieprzyjaznego nawet mieszkającym w nim ludziom, kraju.

Mam nadzieję, że nigdy nie będę tutaj musiał wracać!

Tuesday, 25 September 2007

Psychic TV w Warszawie!



Bardzo dobra wiadomość dla wszystkich polskich ezoterrorystów. Już 6 października wystąpi ponownie w warszawskim CDQ kultowa grupa Psychic TV, odbywająca jesienną trasę po Europie.

Bilety na imprezę kosztują 45 PLN w przedsprzedaży i 55 PLN w dniu koncertu. Można je nabyć za pośrednictwem sieci Ticketpro. Supportować Psychic TV w Warszawie będzie niejaki DJ Nasz Dawid. Mamy oczywiście nadzieję, że trafimy na ten koncert wspólnie razem z wami!