Showing posts with label zioło. Show all posts
Showing posts with label zioło. Show all posts

Tuesday, 12 October 2010

Hooked - kolejny świetny dokument o marihuanie!


"Hooked: Illegal Drugs and How They Got That Way", to czteroczęśćiowa seria dokumentalna na temat narkotyków i środków psychoaktywnych, wyprodukowana przez History Channel. Cała seria zebrała bardzo pozytywne recenzje odbiorców w Stanach Zjednoczonych.

Poniżej wklejam odcinek o marihuanie, który podejmuje niezwykle ciekawe wątki wojny z konopiami, tj. odwrotne od zamierzonych efekty prohibicji, rasistowskie powody pierwszych ustaw anty-marihuanowych, uchwalanych przez władze lokalne na południu Stanów Zjednoczonych, które stały się precedensem w rozszerzaniu wojny z ziołem, a także ścisła współpraca przemysłu medialnego z organami państwowymi, owocująca efektywną propagandą, szerzącą ABSURDALNE historie na temat efektów konopi na umysł ludzki, które nigdy NIE ZOSTAŁY POTWIERDZONE NAUKOWO!

Film nie posiada polskich napisów, ale możecie to zawsze zmienić dorabiając je sami. Generalnie, polecam wszystkim miłośnikom i przeciwnikom depenalizacji konopi w Polsce, szczególnie w obliczu medialnej i politycznej nagonki na dopalacze...











Thursday, 27 May 2010

Tajemnica stoner rozwiązana!

Czym jest tak naprawdę brzmienie stoner?
Niestety, pojęcie to wydaje się znacznie szersze niż wąskie... być może jednak poniższa fota, znaleziona na pewnym forum odsłoni nieco rąbek tajemnicy :)






Wednesday, 13 June 2007

Geniusze są wśród nas



O próbie nowelizacji przez LPR "ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii" wiedzą już chyba wszyscy zainteresowani tematem >>> tu możesz podpisać petycję sprzeciwu wobec absurdalnej polityki antynarkotykowej aktualnego rządu, a tu możesz zobaczyć sobie sondę TVN24, która dobrze pokazuje, jak kształtuje się opinia internautów na temat tej ustawy.

Wszyscy wiemy, że działania obecnego rządu polskiego, zmierzają od samego początku w stronę zdobywania coraz większej kontroli nad życiem obywateli, próbują krzewić strach, ignorancję i całkowicie nie liczą się z fundamentami społeczeństwa obywatelskiego, które powinno być podstawą demokracji, a w efekcie pogrążają ten kraj w kryzysie. Nie może być jednak inaczej jeśli pod płaszczykiem demokracji zwalcza się jej podstawowe struktury, którymi nie jest rząd, nie jest sejm i nie jest państwo, ale przede wszystkim wszechobecna świadomość możliwości wpływania na swój los przez obywateli. Nie zdążyliśmy tego wykształcić i teraz cierpimy na powrót bezwzględnego, konserwatywnego totalitaryzmu, którego aparat posunie się do najgorszych środków jedynie w celu zwiększenia sfery swoich wpływów i zdławienia każdej próby rozszerzenia zakresu wolności osobistej i gospodarczej.

To najgorszy rząd po 1989, a efekty tego są coraz bardziej odczuwalne, szczególnie w działaniach LPR, które na skutek swoich "patriotycznych" zapędów spadło już poniżej progu wyborczego (2% poparcia) lecz jeszcze próbuje zajadle walczyć, jak zwierzę zagonione w róg klatki. To zresztą symptomatyczne dla ludzi, którzy traktują politykę, jak rozszerzenie swojego fizycznego terytorium działając, jak powiedziałby Timothy Leary z II poziomu nerurologicznego i grzęznąc na każdym kroku we własnych paranojach.

Władza jednak zawsze dbała tylko i wyłącznie o swoje doraźne interesy, ponieważ do tego została stworzona, co nie pozostawia nam żadnych wątpliwości na temat przyszłości, która nas czeka. Co jednak mnie najbardziej boli, to wszechobecny debilizm, który wylewa się nawet z oficjalnych wypowiedz jeszcze bardziej ośmieszając oficjeli przed społeczeństwem... jeśli mogą się oni w ogóle ośmieszyć jeszcze bardziej.

Poniżej bardzo interesujący przykład:



: , , , , ,

Monday, 14 May 2007

Ruszył Tydzień Solidarności z Użytkownikami Narkotyków



Jak co roku w maju, kiedy roślinki zaczynają kwitnąć, ruszył się znowu polski ruch na rzecz legalizacji konopi, skupiony wokół takich szczytnych inicjatyw, jak Polska Fundacja Polityki Narkotykowej "TRANSFORMACJA", Stowarzyszenie Kanaba (z którego wprawdzie chyba wszyscy już uciekli :D), a także wykwitające jak grzyby po deszczu, miłe mojemu sercu serwisy internetowe tj. Wolne Konopie i Trawka.

Najważniejszym wydarzeniem, do udziału w którym wszystkich serdecznie zapraszam, jest Tydzień Solidarności z Użytkownikami Narkotyków (12-19 V), który zaczął się od piątkowego Marszu Wyzwolenia Konopi, będącego częścią 2007 Global Marijuana March.

Jak czytamy na w oficjalnym oświadczeniu "TRANSFORMACJI":

Polityki kontroli narkotyków obecnie obowiązujące w większości krajów okazują się nieskuteczne w walce z handlem nielegalnymi narkotykami, a wręcz stymulują jego rozwój.

Polityki te są szkodliwe i działają przeciwko najsłabszym ogniwom łańcucha nielegalnych narkotyków, przede wszystkim użytkownikom narkotyków, którym grożą nieproporcjonalnymi negatywnymi konsekwencjami. Naruszają podstawowe prawa człowieka (polityczne, ekonomiczne, kulturowe, zdrowotne itp.). A kryminalizacja i dyskryminacja powodują odrzucenie na margines społeczny konsumentów nielegalnych narkotyków.


Podpisuję się oczywiście pod tym obiema rękoma kierując jednocześnie do swojego ostatniego artykułu, opublikowanego na łamach pisma [fo:pa].

Nie mogę też nie skierować przy okazji, do czyniącego ostatnio istną lawinę w polskim dyskursie około legalizacyjnym, nowego numeru AKTIVISTA, w którym zamieściliśmy sondę z polskimi, czołowymi działaczami politycznymi i znanymi muzykami, a także kontrwywiad pomiędzy Arturem Radoszem, a Krzysztofem Bosakiem. Efektem tych materiałów był m.in. tekst Łukasza Medekszy Czas zalegalizować marihuanę?.

Na Marszu niestety zjawić się nie mogłem, ale jak było możecie się dowiedzieć z krótkiej relacji Figla, mojego kolegi i jednocześnie redaktora naczelnego Magazynu AKTIVIST: - W marszu uczestniczyłem po raz trzeci. W 2005 było pięknie, szliśmy spod sejmu i sadziliśmy nasiona w donicach na Nowym Świecie. Muzyka grała głośno, wszyscy skandowali. Przed rokiem lał deszcz i szło może 50 małolatów. Teraz przyszły ze 2-3 tys. osób. Mieszanka subkultur – od dresów po freaków – zbierała sie powoli. Start opóźnił się o godzinę. Organizatorzy milczeli, w końcu dali hasło do wymarszu. Prowadziły dwie skromne platformy, z których pierdziała muzyczka. Początkowo pielgrzymka przebiegała niestety w milczeniu, brakowało wodzireja (a potem uciekłem do kina). Szkoda, że media praktycznie przemilczały całą manifestację, która była naprawdę dużym wydarzeniem!

Tutaj możecie sobie obejrzeć kilka reportaży wideo z Marszu, zrobionych przez naszą redakcyjną ekipę:















Sunday, 4 February 2007

Wyluzuj, to tylko roślina.



Na amerykańskim rynku wydawniczym właśnie pojawiła się niezwykła książka z obrazkami dla dzieci, nosząca tytuł It's just a plant. Jest to prawdopodobnie pierwsza próba pozytywnej, kulturowej edukacji naszych pociech w kwestii użycia konopi i pochodzących z niej produktów. Jej autorem jest Ricardo Cortes, właściciel przebojowej agencji Magic Propaganda Mill, która łączy w swojej pracy dizajn wizualny z mediami masowego komunikowania w celach edukacyjnych.

Główną bohaterką książki jest mała dziewczynka Jackie, która razem ze swoją mamą wyrusza na współczesną wyprawę inicjacyjną, która ma jej pomóc w zrozumieniu czym tak naprawdę jest ta tajemnicza roślina i jakie znaczenie społeczne przypisuje się jej używaniu. Córka i matka odwiedzają najpierw rolnika Boba, który tłumaczy im, jak roślina się rozwija i opowiada jej długą historię. Następnie składają wizytę lekarzowi, który wylicza medyczne korzyści, płynące z użycia konopi i tłumaczy, jak należy to robić w odpowiedzialny sposób, jednak przestrzega przed używaniem marihuany przez nieletnich. Kolejnym przystankiem w podróży staje się grupa czarnej młodzieży, która właśnie jara blunty. Zanim zdążą jednak wytłumaczyć dziewczynce, co robią i dlaczego, zostają brutalnie zakuci przez policję. Opowieść stara się w jak najbardziej łagodny sposób przeprowadzić dziecko przez problematykę używania marihuany - jej popularności i przyczyn prohibicji zrywając jednocześnie z archaiczną edukacją strachu, histerii i politycznego kłamstwa. Książką tą powinien zainteresować się obecnie każdy świadomy rodzic.

Oprawę graficzną tego ślicznego dzieła zapewnili tacy artyści, jak: FUTURA, Jose Parla, Che Jen, Toofly i inni tworząc artystyczne tło, projekty ubrań oraz nadając projektowi współczesny klimat. Obecnie książka jest tłumaczona na język francuski i niemiecki. Ciekawe kiedy ktoś zdecyduje się ją wydać u nas? Nikt chyba nie może zaprzeczyć, że w jądrze naszego totalitarnego syfu światopoglądowego przydałby się świeży powiew.