Showing posts with label Nigeria. Show all posts
Showing posts with label Nigeria. Show all posts

Tuesday, 2 March 2010

Moja rubryka muzyczna w magazynie Free Colours!

Nie wiem ilu z was lubi czy też toleruje reggae? Osobiście ten gatunek przewija sie u mnie jedynie w tle, w postaci kilku naprawdę mocnych tune'ow z rewolucyjnym przesłaniem.

Możecie jednak interesować sie tradycyjnymi rytmami Afryki i ich współczesnymi mutacjami. Tu zdecydowanie bije gorące źródło, a winyli z taka muza nieustannie mi przybywa.

Wlasnie dla fascynatow afrobeatu, afro-funku, sato, cavacha, afro-disco, afro-latino i wszystkich innych gałęzi muzyki afrykańskiej, redaktor Conradino ponownie zgodził sie przelać swoje myśli na papier i stworzyć we wspolpracy z pismem Free Colours, rubrykę poświęcona winylom (wyłącznie!) z taka muza. Są tu wydawnictwa nowe i porcja klasyków dla tych, którzy jeszcze ich nie znają.

Numer 13 od 10 marca w Empikach, a już teraz w dystrybucji internetowej. Sprawdźcie stronę magazynu.

Thursday, 24 December 2009

Nollywood phenomenon!



Nollywood to nie nazwa nowego Monte Carlo, ale fantastycznie kwitnącego, nigeryjskiego przemysłu filmowego z centrum w Lagos, w którym produkuje się około 25.000 filmów rocznie z budżetem poniżej $10.000 każdy.

Dużo miejsca zajmuje w Nollywood działka specyficznego horroru, przy którym klasyk blaxploitation "Blacula" wypada bardzo blado. Filmy graniczą z klasą Z i kinem campowym w najtańszym wydaniu, jednak posiadają swój specyficzny, afrykański urok.

This is one of the most important modern exploitation movies, a brand new effect of Nollywood film baking - satanistic slasher "666".









Check the feature in VICE Magazine and dig it some more on YouTube :)