Monday, 16 April 2007

Ewolucja afrykańskiego bohatera



Mit to sekretna brama, przez którą niewyczerpane energie kosmosu znajdują swoje ujście w człowieku

- Joseph Campbell -



Dzięki popkulturze mity także podlegają ewolucji... na szczęście głównie estetycznej. Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków znakomitego anime Afro Samurai, nie mogę się powstrzymać przed nakreśleniem małej wycieczki, jaką odbył natychmiast mój umysł po krainie kulturowych archetypów Afryki Zachodniej.


Shango




Black Panther




Afro Samurai




: , ,

Wielki Brat Patrzy



Jako, że sam się zaczynam bać tego, co się dzieje w społeczeństwie informacyjnym, szczególnie że ostatnio pracuję przy dziennikarskim monitoringu mediów, pragnę wam zaproponować pewien filmik edukacyjny, stworzony przez studentów jednej z niemieckich uczelni. Nosi on tytuł Big Brother State i możecie go zobaczyć w wysokiej rozdzielczości po kliknięciu w powyższy link.

Dla mniej wybrednych "skaszaniony" streaming z YouTube:




Wednesday, 11 April 2007

Ms. Dewey skopie wam tyłki :)



Jeśli już znudziło was wyszukiwanie każdej informacji w Sieci w staromodny, nudny sposób, musicie wiedzieć, że są jeszcze ludzie, dla których oprócz technologicznej funkcjonalności, liczy się przede wszystkim dobra zabawa :)

Niech ginie więc, właśnie wprowadzona na rynek wyszukiwarka telefoniczna Google Voice Local Search, gdyż ja się zabawiam ostatnio z Ms. Dewey, co polecam wszystkim dojebanym przez skomercjalizowane platformy Web 2.0.

Uwaga! W roli głównej Janina Gavankar





Sunday, 25 March 2007

Rewolucja permanentna i nowe Średniowiecze



Jak wiecie (lub nie wiecie), unikam komentowania polskiej polityki, gdyż po pierwsze niewiele mnie z Polakami łączy (zupełnie jak Witkacego), po drugie poziom merytoryczny tego dyskursu spadł już dawno poniżej poziomu chodnika. Ja zaś rzadko mam ochotę schylać się tam, gdzie depczą się wzajemnie, śmierdzące łajnem świnie.

Jednak nie mogę zaprzeczyć, że kurs polityczno-ideologiczny, jaki przyjął ten opuszczony przez wszystkie demony kraj za pośrednictwem rządów skrajnych, nacjonalistycznych konserwatystów tj. PiS i LPR, których jedynym pomysłem na gospodarkę jest niewydolny, etatystyczny socjalizm, coraz bardziej mnie zasmuca. Po ostatnich pomysłach ustawodawczych ministra Orzechowskiego oraz posłów Piłki i Cymańskiego, nie da się zaprzeczyć że dryfujemy powoli w stronę państwa autorytarnego, w którym konstytucja jest fikcją, prawo służy rządzącym, a wolność osobista jest stale ograniczana na rzecz dyskursu centralnego sterowania, bezpieczeństwa, praworządności, teokracji i uniformizacji światopoglądowej. Wszystko zaś w imię powrotu do Średniowiecza, ponieważ to jedyny okres naszej historii, kiedy wszystkie te elementy porządku społecznego dało się sprawować siłą, do czego dąży "grupa trzymająca władzę".

Jako libertarianina wielce niepokoi mnie ponadto brak jakiegokolwiek zainteresowania przez ten populistyczny rząd reformą prawa gospodarczego, obniżką podatków, cięciem wydatków socjalnych, uproszczeniem procedur zakładania firmy, rozbiorem monopoli państwowych na ubezpieczenia i emisję waluty, dalszą liberalizacją handlu. Nie mogę się tu nie zgodzić tym razem z Leszkiem Balcerowiczem, że nasz obecny budżet jest rozdęty poza wszelkie racjonalne granice i musi doprowadzić w dłuższym okresie do załamania koniunktury gospodarczej. Jeśli zaś to nastąpi, Polska zostanie jak ekonomiczna Antarktyda, świeża i nie naruszona przez żadną działalność gospodarczą. Już teraz, ze względu na głupotę polskiego rządu, ręce zacierają brytyjskie banki takie, jak zręcznie korzystający z dynamizmu Polaków HSBC szykując się na uruchomienie strumienia kredytów dla naszych przedsiębiorców.

Dodatkowo, wkurwia mnie po prostu całkowity brak świadomości tego, jak ważna jest w społeczeństwie informacyjnym edukacja młodzieży i kształcenie kadr pod kątem uczestnictwa w społeczeństwie globalnym, mogących sprostać wyzwaniom XXI wieku. Działacze PiS i LPR nie rozumieją lub nie chcą rozumieć, że dzisiaj kapitał społeczny, to wykształcenie, elastyczność, gotowość do ciągłych zmian i umiejętność stanowczego wyprzedzania faktów dokonanych. Bez nowoczesnego modelu nauczania, wprowadzania przedmiotów, pozwalających uczniom dynamicznie interpretować zmiany zachodzące w rzeczywistości społecznej, Polska pozostanie pustynią i straci resztkę szans na dogonienia świata. Niestety wszystko wskazuje na to, że pozostaniemy jeszcze długo przy archaicznym i niezwykle kosztownym modelu centralnego zarządzania społeczeństwem, w którym najważniejsze są religijność i ograniczenie aktywności seksualnej - rzeczy nie do pogodzenie z kapitalistyczną gospodarką, która jest w istocie dźwignią finansującą wszystkie zachcianki ustawodawcze! Połączenie autorytaryzmu i kapitalizmu działa tylko w krajach azjatyckich tj. Chiny, gdzie panuje odmienny model kulturowy, obywający się bez pojęcia jednostki! Skutki polskiej polityki edukacyjnej na dłuższą metę łatwo przewidzieć: całkowite odmóżdżenie i tak mających wszystko w dupie nastolatków oraz małolaty szukające ginekologa przez koleżanki, który mógłby usunąć niechcianą ciążę! Brak przygotowania lingwistycznego, społecznego i naturalny bunt przeciwko rządom twardej ręki, będą zaś wypychać młodzież w coraz szybszym tempie i w coraz młodszym wieku za granicę! O pomysłach na zawłaszczenie szkolnictwa wyższego i niezależnych politycznie instutycji naukowych nawet nie wspomnę, skieruję tylko do artykułu w Przekroju.

Największym złem, które wyrządzają temu krajowi rządy PiS jest jednak wykorzystywanie starej idei Lwa Trockiego - "rewolucji permanentnej" do sterowania nastrojami społecznymi i zawłaszczania dyskursu publicznego przez kontrolowanie ciągłości odniesień medialnych do swoich chorych pomysłów i neurotycznych idei. W istocie styl zagrań liderów PiS wraz z mesjanistycznym dyskursem Romana Giertycha, to esencja tego, co postulował Trocki. Najpierw zdobywa się władzę w imieniu pokrzywdzonych i odrzuconych na margines społeczny, następnie poprzez dyktaturę niszczy się resztki oporu intelektualnych elit. Potem zaś dba się o to, żeby rewolucja wciąż miała cel w postaci ukrytych wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Tymi pierwszymi straszy sie swoich wiernych poddanych każąc ich wypatrywać nawet u siebie w lodówce, z tych drugich zaś stwarza się cel, ponieważ żadna rewolucja nie może być bezpieczna dopóki nie zapanuje na całym świecie.

Niepokorne idee Trockiego kazały Stalinowi zlecić w końcu jego zabójstwo, gdyż nie dały się one pogodzić z nowym totalitarnym ładem ZSRR. Z drugiej strony instrumentalnie posłużył się on całym systemem, zbudowanym przez Trockiego w celu zaprowadzenie rządów terroru. Miejmy nadzieję, że obecny rząd ustrzeli się sam, zaś gdyby się ktoś w końcu zdecydował wbić mu kilof w głowę, to nie będę płakał...



Friday, 23 March 2007

Kuduro czyli ruchy twardej dupy



Nie tak dawno za pośrednictwem Daniela Haaksmana "świat białych ludzi" odkrył podziemny fenomen wprost z brazylijskich faveli, okrytą mitem gangsterki i ostrego seksu zabawę znaną jako Baile Funk >>> odsłuch tutaj, a już pojawia się kolejna muzyczna eksplozja, tym razem prosto z ulic Luandy w Angoli. To Kuduro, ostateczny głos afrykańskiej ulicy.

Muzyka Kuduro oznacza "twarda dupa" i czerpie zarówno z jamajskiego dancehallu, jak też z afrykańskich gatunków tj. Zouk i Semba, wszystko zaś podlewa gorącymi, ostrymi breakami z elementami electro. Z łezką w oku wspomina się przy tym narodziny hip hopu na Południowym Bronksie w latach '70. Te improwizowane imprezy w parkach i rozjebanych świetlicach, to było to ;)

Jak mówi Kalaf Angelo, założyciel niezależnego kudurowego labela Enchufada z Angoli: Kuduro reprezentuje dzisiejszą Angolę, bez sofciarstwa ani potrzeby bycia politycznie poprawnym. To wolna muzyka, która nie potrzebuje wielkich koncernów fonograficznych, aby się rozwijać i być popularna. Tu wybór należy do ludzi. Kuduro jest niezwykle wymagające, bardzo szybkie, bardzo ostre i bardzo szczere. Nie możesz udawać kogoś, kim nie jesteś. To są reguły Kuduro. To już zdecydowanie deklaracja stylu życia (czy jak kto woli lajf stajlu). Wokół samej muzyki bardzo szybko pojawił się też charakterystyczny styl tańca, który jest nawet ciekawszy niż ona sama, gdyż niesie jeszcze więcej wyzwań i emocji :)

Jednym z największych popularyzatorów Kuduro na świecie stał się w ostatnim czasie sam Frederic Galliano, na którego Majspejsie możecie sobie odsłuchać kilka kawałków z wydanej dwa miesiące temu płyty Kuduro Sound System i obejrzeć kilka fascynujących klipów z występów grupy na żywo. Poniżej sam wrzucam kilka ciekawszych obrazków z życia emanującego seksem i radością Kuduro mając nadzieję, że i u nas zacznie się niedługo na to szał.










Tuesday, 13 March 2007

Perspektywizm - inne spojrzenie czy inna rzeczywistość?



Termin perspektywizm pochodzi wprawdzie od Friedricha Nietzschego, ale niedawno wrócił w tajemniczy sposób, by pojawić się w brazylijskiej antropologii kulturowej jako nowe stanowisko wobec zagadnienia percepcji rzeczywistości wśród Indian Ameryki Pd. Nie pojawiła się jeszcze na ten temat żadna książka, a jedynie kilka prac, z których dwie miałem okazję niedawno przeczytać. Są to: Aparecida Vilaca, Chronically unstable bodies: Reflections on Amazonian corporalities, Journal of the Royal Anthropological Institute, 2005 oraz Eduardo Viveiros de Castro, Cosmological deixis and Amerindian perspectivism, Journal of the Royal Anthropological Institute, 1998.

Poglądy obydwóch antropologów są warte wzmianki, gdyż reprezentują bardzo podobne stanowisko do podejścia neoszamańskiego i niszczą resztki obiektywistycznej, akademickiej ortodoksji. W swoich tekstach Brazyliczycy postulują powrót do badania stosunku, jaki społeczności plemienne mają wobec kształtu, transformacji i dyferencjacji ciała, które rozwijane były m.in. przez Marcela Maussa. Kluczowy termin - "indiański perspektywizm", interpretują oni jako: Koncepcję, powszechną dla wielu ludzi na kontynencie, zgodnie z którą świat jest zamieszkiwany przez różne rodzaje podmiotów i osób, ludzkich i nie-ludzkich, które postrzegają rzeczywistość z różnych punktów widzenia.

Przykładowo, Indianie Panare w "codziennym stanie świadomości" postrzegają siebie jako ludzi, duchy jako duchy, a zwierzęta jako zwierzęta. Jednak zwierzęta drapieżne oraz duchy także posiadają swój własny, indywidualny sposób postrzegania innych istot, dzięki któremu widzą ludzi nie tylko jako zwierzynę łowną, ale same siebie postrzegają jako ludzi o antropomorficznym wyglądzie, posiadających swoje domy, zwyczaje i rytuały. Tak samo jak ludzie, zwierzęta posiadają ponadto swój system społeczny z szamanami, wodzami na czas wojny oraz tak samo jak oni dzielą się na egzogamiczne mojety.

Konsekwencje tej teorii są wielorakie, gdyż łamią wiele z antropologicznych schematów dotyczących dychotomii natura vs. kultura, etnocentryzmu, animizmu, a także ontyki ciało/dusza. Jak pisze de Castro: Amerykańscy Indianie nie tylko trzymają się z daleka od wielkiego kartezjańskiego rozłamu, które oddzieliło ludzkość od zwierzęcości, ale ich punkt widzenia antycypuje fundamentalną lekcję ekologii, którą dopiero zaczynamy asymilować. Indianie nie są etnocentryczni, a raczej kosmocentryczni w tym sensie, że nie przeciwstawiają natury kulturze uznając je w zamian za ciągłość, która dotyczy zarówno ludzi i zwierząt. Zamiast oddzielać nas grubą kreską od zwierząt uznają je za takie same istoty, jak my.

Kolejną, ważną dla perspektywizmu sprawą jest twierdzenie, iż to co odróżnia ludzi od siebie nie jest kwestią odmienności kulturowej, ale odmienności cielesnej. Dusza jest przy tym uważana za rzecz realną, ale podatną na ciągłe zmiany, wykradanie i gubienie. Jej głównym zadaniem jest jednak pomaganie w fizycznej transformacji. W ten sposób jaguar używając swojej duszy może upodobnić się do ludzi, zaś szaman zamienić się w jaguara i być przez nich postrzegany jako członek plemienia. Jeśli dana istota tego pragnie, może także żyć i odżywiać się na sposób charakterystyczny dla danego plemienia przez długi czas. Dusza i ciało są tu postrzegane jako nierozdzielne elementy, które warunkują siebie nawzajem. Metamorfoza ciała jest tutaj ideą, która jawi się jako całkowicie podstawowa dla zrozumienia plemiennego sposobu widzenia świata.

Perspektywizm jest jednym z najciekawszych nurtów w antropologii kulturowej ostatnich lat. W spójny sposób tłumaczy wiele z plemiennych mitów, ale także codziennych zachowań, jakie cechują członka lokalnej społeczności. Odrzuca także resztki etnocentryzmu w dyscyplinie pokazując, że jest możliwe uważne wsłuchanie się w to, co ma do przekazania inne ciało...


Monday, 12 March 2007

Kultura ponad wszystko :)



Dzięki Widelcowi, jednemu z polskich serwisów działających na zasadzie "treści generowanej przez użytkowników", możemy się dowiedzieć jak daleko w tyle jesteśmy za Europą, a konkretnie za stolicą dobrej rozrywki - Amsterdamem, gdzie sieć hotelowa Novotel naprawdę potrafi zadbać o swoich klientów :)