Wednesday, 28 January 2009

Bill Hicks!

Bill Hicks, to nieżyjący już komik amerykański, uwieczniony na płycie Aenima zespołu Tool.

Urodzony w roku 1961, zaczął występować jako komik w wieku 13 lat i prędko zyskał uznanie w świecie dorosłych. Nie tylko dlatego, że był śmieszny, ale ponieważ jako jeden z nielicznych odważył się przeciwstawić oczekiwaniom masowego odbiorcy, traktującego komików jako źródło lekkostrawnej rozrywki. Mówił: Nie jestem jebaną szafą grającą i zamiast trywialnych dowcipów o płatkach śniadaniowych i lotniskach (patrz: Jerry Seinfeld, Jay Leno), serwował zaangażowany, bezkompromisowy i dla wielu trudny do przełknięcia komentarz do otaczających go realiów. Obalał stereotypy, wyszydzał ideologie, demaskował wszechobecną hipokryzję; brał na tapetę wszystkie możliwe świętości i tabu i rozcierał je w pył, pokazując, że nie w nich tkwi sens.

Czytaj dalej

Gorąco polecam jego One Night Stand, zarejestrowany w Old Vic Theatre, Chicago, 1991.







9 comments:

LaMir said...

Troche z innej beczki: http://video.google.com/videoplay?docid=5589263822022732006 Pozdro!

Conradino Beb said...

stare...

Rabelais said...

Pewnie wiesz, że w tym roku powstaje film fabularny z Russellem Crowe w roli Hicksa, a także co najmniej dwa filmy dokumentalne o nim. Ciekawe co z tego wyjdzie, ale zanosi się na rok z Billem.

Conradino Beb said...

Tego nie wiedziałem :)
Dobra sprawa...

Pussyholic said...

Chciałbym żyć w świecie będącym materialną realizacją wizji Hicksa ("Znacie gości, którzy pobili się pod wpływem marihuany?Ja nie!") .Gość jest jednym z moich bohaterów.Z innej strony ilekroć o nim myślę boli mnie, że Europa nigdy nie miała takich komików.Hicks jest typowym wytworem spluralizowanej do wyrzygania, pogańskiej Ameryki, która - czego złego by o niej nie powiedzieć - każdego dopuści do głosu.

Conradino Beb said...

Ja też chciałbym w niej żyć, przyznam to szczerze :)
U Hicksa niesamowite jest to wyrównanie sie poczucia humoru z niezwykla powagą - efektem niewątpliwego wkurwienia na otaczające go fałsz i hipokryzję.

Co do tego czy Stany są poganskie, to miałbym jednak duże zastrzeżenie. To kraj o mocnej, purytanskiej podbudowie, a wraz z napływem Meksykanow jedynie bardziej katolicki! Tu jednak zacytowalbym Hicksa: "Hej, panie komiku, jesteśmy chrzescijanami i nie podoba nam sie to co mówisz. - To mi przebaczcie." ;D

Anonymous said...

Beee, linki zgniły.
"Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez Arizona Bay Production Co., Inc.."
To ironia losu, że otagowałeś ten wpis hasłem 'libertarianizm'

Rabelais said...

http://digginpoland.blogspot.com

and now for something totally different

Cegieł said...

http://www.youtube.com/watch?v=J499r1Dj_N8&feature=player_embedded

Też Hicks. Bardziej dobitne mi się wydało ;)