Saturday, 24 October 2009

Nie probujcie tego oglądać.



O Beat Generation powiedziano już chyba wszystko w książkach biograficznych, pracach naukowych, dokumentach filmowych i na forach internetowych :)

Rzadko zdarzało się jednak komukolwiek przenieść życie pana Burroughsa, Ginsberga, Kerouaca i innych na ekran w ramach filmu fabularnego. Nieliczne próby kończyły się porażkami udowadniając niejako trudności, związane z ekranizacja tak wielopoziomowego zjawiska jakim byli bitnicy.

"Beat" (2000) w reż. Gary'ego Walkowa jest przykładem gniota najwyższego rzędu. Pomimo zatrudnienia Keitha Sutherlanda, który wcielił się w samego Billa Burroughsa i Courtney Love, grającej Joan Volmer-Adams, fabuła grzęźnie na mieliznie scenariusza i w totalnym braku wyobraźni zarówno reżysera, jak i samych aktorów.

Film skupia się na nowojorskiej komitywie zmarlego cztery lata temu, Luciena Carra, Allena Ginsberga, Williama Burroughsa oraz jego żony, Joan Vollmer tropiąc "kontrowersyjne fakty".

Akcja snuje się wokół koszmarnego zabójstwa Davida Kammerera, którego dopuscil sie Carr szlachtujac go scyzorykiem harcerskim podczas nocy w parku. Sprawa nie została nigdy porządnie wyjaśniona, pomimo tego, ze Carr dostał za to zaledwie dwa lata obwiniajac swoją ofiarę o próbę gwałtu. Drugim motywem, eksploatowanym przez reżysera jest zastrzelenie Joan Vollmer w Meksyku przez Burroughs, za które pisarz nie poniósł żadnej konsekwencji oprócz 13 dni w areszcie. Wreszcie, oglądamy też romans Joan i Luciena na tle meksykańskiej natury.

Generalnie, siedzimy przez 1,5 godz. nie wiedząc czy oglądamy melodramat cz pilot serialu telewizyjnego. Nie znajdziemy tam ani śladu napięcia, ani wglądu w umysły bohaterów. Nie ma też prób wyjaśniania motywów postępowania bitnikow, eksperymentów z obrazem czy z narracja. Jednym słowem, nie znajdziemy tam niczego, czego bitnicy nie powiedzieliby o sobie w swoich książkach. Film jest totalna strata czasu i nie wnosi absolutnie nic dając nam za to kolejny dowód, ze filmowcy za pewne tematy brac się nie powinni w ogóle.

Jeśli macie jednak ochotę na czytanie obrony tego dziela, znajdziecie taka na tej stronie.

4 comments:

Anonymous said...

Kilka lat temu ukazala sie w Polsce ksiazka Hansa-Christiana Kirscha "W drodze : poeci pokolenia beatników : William S. Burroughs, Allen Ginsberg, Jack Kerouac". Tam znajduje sie dokladny opis okolicznosci smierci Carra. W ogole polecam/ Kabum

Conradino Beb said...

Nie czytalem, ale wrzuce do kolejki zakupowej, w ktorej stoja juz dziesiatki innych xiazkow :)

Conradino Beb said...

aaaaa Carr zabijał, a nie ginal :)

Anonymous said...

Carr zabijal? a faktycznie - to on zabil Kramera, ok/ Kabum