Sunday, 14 January 2007

Dokąd zmierza blogging?



W dniu dzisiejszym postanowiliśmy zapytać Św. Google'a - wyrocznię cyberprzestrzeni, kolejnego aspiranta do władzy absolutnej, o niewinne słowo "blog". Ujawniona przez Internet skala zjawiska przerosła nasze oczekiwania, na zapytanie wyszukiwarki otrzymaliśmy bowiem 1.210.000.000 pozytywnych odpowiedzi. Oczywiście fakt jest głupi dopóki nie porównać go z innym, tak wiec szybko wklepaliśmy inne popularne słowo: "god", na które otrzymaliśmy jedynie 398.000.000 odpowiedzi (w wersji "bóg" tylko 6.350.000). Nawet obiecujące moc spełniania wszelkich mrocznych pragnień małpy człekokształtnej, słowo "sex" nie pobiło naszego faworyta, na zapytanie o nie Google wygenerował bowiem jedynie jakieś 420.000.000. Czyżby blog miał być kolejnym wytrychem ewolucji, a może stał się już przedmiotem snów?

Jak dowiadujemy się z DMAsia, azjatycka blogosfera dokonuje spiętrzenia, ponieważ 46% Azjatów online aktywnie bloguje. Badania zostały przeprowadzone przez MSN i Windows Live Online Services Business, należące do Microsoftu. Jeśli najbardziej optymistycznie nastawiony wobec nowych technologii krąg kulturowy aż tak płynie z tematem, to co my możemy powiedzieć o naszym pięknym (acz trochę przegnitym) kraju, w którym nie więcej niż 34% społeczeństwa jest na stałe podpięta? Jak pisze Gazeta Prawna: Aż 4,8 mln internautów w Polsce korzysta już z blogów – wynika z ostatnich danych Megapanelu za październik 2006 roku. To blisko połowa wszystkich internautów w Polsce, których według różnych szacunków jest już ponad 11 mln.

Zdaniem wielu ekspertów, jak i moim skromnym też, jesteśmy zaś dopiero na samym początku zjawiska...



2 comments:

psalm23 said...

a tymczasem w darfurze ludzie juz szykuja sie do przeniesienia walki w cyberprzestrzen, hutu juz wygrali z tutsi w ilosci obelg zostawianych w komentarzach do blogow, a w timorze wschodnim ludzie sprzedaja karabiny i kupuja laptopy. pozatym w stanach pracuja nad generatorem wody i jedzenia na usb, a naukowcy oglaszaja koniec rzeczywistosci, o czym dyskutuja tez na swoich blogach, bo uniwersytety maja ta wade ze trzeba je zamiatac.

nic juz tylko sie nudzic...

Conradino Beb said...

buahahaha.... to prawda, nie sama cyberprzestrzenia czlowiek zyje. warto sobie dla oprzytomnienia czeknac tekscik hakima beya pt. wojna informacyjna.